Blog > Komentarze do wpisu
CSKA - Prokom: Bez niespodzianki w Moskwie

Siskauskas

CSKA Moskwa - Asseco Prokom Gdynia 84:73 (22:21, 18:15, 24:21, 20:16)

CSKA: Sasha Kaun 18, J.R. Holden 17, Trajan Langdon 14, Wiktor Khryapa 13, Zoran Planinić 11, Ramunas Siskauskas 11, Pops Mensah-Bonsu 0, Nikita Kurbanow 0, Anton Ponkraszow 0, Andrej Woroncewicz 0.

Asseco Prokom: Qyntel Woods 16, David Logan 15, Ratko Varda 15, Ronnie Burrell 7, Daniel Ewing 7, Przemysław Zamojski 6, Jan-Hendrik Jagla 5, Adam Hrycaniuk 2, Piotr Szczotka 0, Lorinza Harrington 0.

Nie było niespodzianki w Moskwie. Faworyzowane CSKA w drugiej połowie spotkania odskoczyło na bezpieczną przewagę 14-16 punktów, która pozwoliła kontrolować mecz do końca. Nie do powstrzymania był rosyjski center - Sasha Kaun, który zanotował 18 punktów, 10 zbiórek (4 w ataku) oraz 5 bloków, mając na koncie 32 punkty evaluation.

W drużynie Prokomu szczególnie zawiedli dziś Daniel Ewing oraz Adam Hrycaniuk. 27-letni amerykański rozgrywający kilkakrotnie spudłował z łatwych sytuacji blisko kosza, w których powinien zdobyć punkty. Hrycaniuk był łatwo ogrywany przez Kauna, a do tego zebrał zaledwie dwie piłki. To był zdecydowanie najsłabszy występ polskiego centra na poziomie TOP 16. Gorzej spisał się także zadaniowiec Piotr Szczotka, słabo  grając w obronie, a ofensywnie nie stanowiając żadnego zagrożenia (0 punktów). Piotrek będąc sam z koszem szykował się do rzutu przez 2-3 sekundy , co musiało skończyć się efektowną "czapą" od wracającego zawodnika CSKA.

Nie zawiedli liderzy Prokomu - Qyntel Woods i David Logan. Woods grał dziś z lekką kontuzją, która mogła mieć wpływ na byłego koszykarza m.in. Portland Trail Blazers oraz New York Knicks. Tym razem "King Woods" nie zrobił żadnego efektownego bloku lub dunka, który mógłby znaleźć się wśród najlepszych akcji Euroligi. Woods większość oczek zdobywał z dystansu. Logan zapisał na koncie 18 punktów, 6 zbiórek oraz 4 asysty. Zagrał na solidnym poziomie, do którego przyzwyczaił kibiców w tym sezonie. Jednak bez dobrej gry całego zespołu trudno o zwycięstwo na bardzo trudnym terenie w Moskwie.

CSKA zagrało swoje, bez większych fajerwerków, ale skutecznie. Świetne zawody zagrał wcześniej wspomniany Sasha Kaun, a bez zarzutów spisali się - Siskauskas, Holden, Langdon oraz Planinić. Szczególne problemy sprawiał ostatni, który starał się ciągle grać low-post z rozgrywającymi Prokomu, co skutkowało podwojeniami, faulami lub łatwymi punktami. Prokom nie potrafił sobie poradzić z Chorwatem.

Następne spotkanie Prokomu w Eurolidze odbędzie się za dwa tygodnie. Gdynianie zagrają we własnej hali rewanż z CSKA. Tym razem o zwycięstwo będzie łatwiej. Jeśli Prokom wygrałby z moskiewską ekipą, awans będzie praktycznie zapewniony.

Zapraszam fanów ekipy Prokomu na niedawno otwarte forum o tej drużynie - http://assecoprokom.xaa.pl/

środa, 10 lutego 2010, barkley11

Polecane wpisy