Blog > Komentarze do wpisu
Problemy Turowa

Andrej Urlep

Turów Zgorzelec przegrał ósmy mecz ligowy. Koszykarze Andreja Urlepa przegrali z AZS-em Koszalin, 90:75. Dzisiejsza porażka przekreśla praktycznie szansę na wyprzedzenie trzeciej w tabeli - Polpharmy Starogard Gdański.

Czwarta pozycja w lidze, na której znajduje się obecnie Turów, jest niekorzystna. Zgorzelecka drużyna w półfinale wpadłaby na Asseco Prokom, z którym grać chce dopiero w finale. Jedynie miejsca 6-7 pozwalają uniknąć obecnego mistrza Polski. Czy Andrej Urlep zacznie kombinować, żeby ominąć Prokom? W poprzednich rozgrywkach, jako trener Basketu Kwidzyn w dziwnych okolicznościach przegrał ostatnie ligowe spotkanie. Porażka pozwoliła na uniknięcie Prokomu. Urlep został wówczas skrytykowany przez fanów i media, a władze ligi nałożyły na niego karę finansową. Czy historia po roku się powtórzy? Terminarz temu sprzyja, bo w ostatnich siedmiu spotkaniach będą trzy trudne wyjazdy - Polpharma, Czarni, Asseco Prokom.

Na razie Urlep ma duży problem. Jego transfery okazują się niewypałami. Ronald Thompson, który miał zostać podstawowym rozgrywającym, nie spełnił oczekiwań. Amerykanin przeniósł się do niemieckiego Ludwgisburgu, gdzie preferowana jest bardziej szalona koszykówka, w której najlepiej się sprawdza. Do Zgorzelca w trakcie sezonu dołączyli jeszcze Chris Johnson oraz Brandon Wallace. Problem, że obaj się dublują. Brakuje "klocka", który mógłby fizycznie ustać centrom Prokomu - Hrycaniukowi oraz Vardzie.

Przyjście Johnsona oraz Wallace'a, to cios dla legendy polskiej koszykówki - Adama Wójcika. 40-letni zawodnik otrzymuje od tej pory spędza na parkiecie małe epizody, stając się 9-11 zawodnikiem w rotacji. Koszykarz przez mały czas gry nie zdobędzie w tym sezonie 10000 punktów (obecnie ma 9841) w ekstraklasie. Nie rozumiem, czemu tyle czasu gra Bartosz Bochno? 22-latek dostawał już wiele szans, ale od dawna pokazuje, że jest za słaby na zespół pokroju Turowa. W obronie może jeszcze się przydaje, ale w ataku nie stanowi żadnego zagrożenia. Urlep niepotrzebnie na siłę chce pokazać, że z Bartka jeszcze coś będzie.

niedziela, 07 lutego 2010, barkley11

Polecane wpisy