poniedziałek, 01 marca 2010
Witka zwolniony z Turowa

Robert Witka

Reprezentant Polski Robert Witka został zwolniony ze Zgorzelca. Trener Andrej Urlep zrezygnował z usług 29-letniego koszykarza, który spędził w Turowie cztery lata. Powodem podziękowania za współpracę są trzy czynniki - brak zaangażowania w grze, forma niegodna reprezentanta Polski oraz wywiad w mediach krytykujący Urlepa.

Turów w ostatnich spotkaniach gra żenujący basket. Ekipa uznawana za drugą siłę w kraju jest pokonywana przez drużyny ze słabszym potencjałem. Czynione są tragiczne transfery - Johnson, Loyd, Glavas. Robert Witka wcale nie był jednym z najgorszych w drużynie. Urlep jednak robi swoje porządki, które prowadzą klub na dno.

Ciekawy jestem rozwiązania w Zgorzelcu problemu z Polakami. Okienko transferowe zamknięte. Wcześniej puszczono Pawła Leończyka, który teraz świetnie spisuje się w Czarnych Słupsk, a teraz podziękowano kolejnemu solidnemu Polakowi. W drużynie z krajowych koszykarzy pozostali "rzemieślnicy" - Bochno, Chyliński, Wysocki oraz Roszyk. Wszystkich łączy jedna rzecz, są słabi w ataku. Najbardziej znany ze wszystkich Adam Wójcik od dawna jest przyspawany do ławki, a Urlep nie chce korzystać z usług doświadczonego koszykarza.

Na początku rozgrywek Turów miał rywalizować z Prokomem w finale. Po wszystkich roszadach w klubie sukcesem będzie w ogóle pozycja medalowa. Ekipa Urlepa obecnie jest słabsza od Anwilu, Polpharmy, a na zbliżonym poziomie do Trefla, AZS-u Koszalin oraz Czarnych Słupsk. Andrej Urlep z każdym sezonem systematycznie potwierdza, że w obecnych czasach koszykówki odnajduje się coraz gorzej.

niedziela, 28 lutego 2010
TOP 10 Euroligi - tydzień 4 w TOP 16

Po raz kolejny w tym sezonie możemy zobaczyć Qyntela Woodsa w TOP 10 akcji Euroligi.

piątek, 26 lutego 2010
Kolejne zwycięstwo Prokomu w Eurolidze

David Logan

24.02.2010 roku, wchodząc na halę Widowiskowo-Sportową w Gdyni, wiedziałem, że  gracze Tomasa Pacesasa stoją przed bardzo trudnym, wręcz niemożliwym zadaniem. Mieli bowiem wygrać z jedną z najbardziej utytułowanych drużyn w Europie - CSKA Moskwa. Wygrana w tym meczu doskonale ustawiała Prokom w kontekście awansu do Elite 8.

Pierwsza kwarta praktycznie przez całączęść była kontrolowana przez gości, którzy prowadzili różnicą 10 punktów. Wejście z ławki Ratko Vardy odmieniło zupełnie oblicze drużyny z Gdyni w ataku, a doskonałe popisy Woodsa i Logana (wspaniały alley-op w wykonaniu tej dwójki) pozwoliły po pierwszej odsłonie spotkania przegrywać tylko 5 punktami.

W drugiej kwarcie ku zaskoczeniu wszystkich dał o sobie znać Jan Jagla. Dobra seria punktów Niemca, wysoka skuteczność jego rzutów za trzy punkty i bardzo zespołowa gra drużyny asseco pozwoliła wygrać tę kwartę 10-cioma punktami. W tej części gry Prokom rzucił graczom z Moskwy aż 28 punktów. Przed spotkaniem nikt nie przypuszczał, że  gdynianie są w stanie zrobić coś takiego, a jednak.

Trzecia kwarta znów okazała się pod dyktando drużyny gości. Ramunas Siskauskas pokazał, że nie bez powodu jest najlepszym strzelcem zza łuku w całej TOP 16. W całym meczu trafiał ze skutecznością 50%. Pozwoliło to CSKA wyjść na 5-cio punktowe prowadzenie. W tamtym momencie na mojej twarzy pojawiło się zwątpienie, że to chyba raczej koniec marzeń na zwycięstwo żółto-niebieskich w tym spotkaniu.

Początek kwarty czwartej jednak odmienił moje nastawienie. Szybko odrobione straty i bardzo konsekwentna gra w ataku doprowadziły wszystkich kibiców na trybunach do szczęścia. Wyszliśmy na 7-mio punktowe prowadzenie. Cała hala wstała z miejsc i dopingowała swoich ulubieńców tak jak w pamiętnym meczu z Realem Madryt. Tomas Pacesas, wierzył chyba w to, że można odrobić straty poniesione w Moskwie. Niestety tak się jednak nie stało, ale i tak brawa dla koszykarzy z Gdyni za wspaniałe widowisko. Ostatnią część spotkania skończyła się 24:12 dla Prokomu, a cały mecz 88:81.

Na pochwałę w tym meczu zasługuje na pewno Jan Jagla, który po wcześniejszych mniej udanych występach w Eurolidze odbudował się, i dawał wsparcie drużynie zza łuku, trafiając w całym spotkaniu 50% rzutów za 3, i 100% rzutów za 2, co daje mu nieprawdopodobną skuteczność. Swoje zagrał Qyntel Woods, który nie dość, że był efektowny, to skuteczny. David Logan razem z Ratko Vardą tworzą znakomity duet, który może poprowadzić zespół z Gdyni do kolejnych zwyciestw.

Halę Sportowo-Widowiskową w Gdyni można zacząć nazywać powoli twierdzą. Niezależnie z kim Asseco Prokom mierzy się we własnej hali - wygrywają. Nie miałbym nic przeciwko, aby tak zostało do zakończenia rozgrywek Euroligi.

czwartek, 25 lutego 2010
Asseco Prokom - CSKA Moskwa, retransmisja

Jeżeli ktoś nie mógł wczoraj obejrzeć tak ważnego wydarzenia koszykarskiego, jakim było zwycięstwo Asseco Prokomu Gdynia nad wielkim CSKA Moskwa może to nadrobić!

Tutaj można pobrać wczorajsze spotkanie.

środa, 24 lutego 2010
Sprawy organizacyjne

Dzisiejszego dnia, za namowami Barkleya, z moją inicjatywą, nasz blog dostał nowe logo. Stare nie podobało się nam, było niewyraźne co było spowodowane słabą jakością jego zapisu. Od dzisiaj nasz blog będzie się kojarzył z kolorem niebieskim, takim - jaki jest obecny w naszym nowym TOPie. Mam nadzieję, że naszym czytelnikom spodoba się lekka zmiana, na lepsze. W niedalekiej przyszłości, być może będą miały miejsce kolejne zmiany wyglądu PlanetyKosza.

Dzisiaj niestety miały miejsce problemy techniczne. Od dzisiaj będę do was pisał z tego nicku, ponieważ stary nick (kb_24), niestety nie może zostać dodany do Administratorów bloga.

Zapraszam również na nowe, niedawno otwarte forum Asseco Prokomu. Można je znaleźć pod adresem: www.assecoprokom.xaa.pl.

Mecz rewanżowy: Asseco Prokom - CSKA Moskwa

Dzisiaj o godzinie 19.45 w gdyńskiej Hali Sportowo-Widowiskowej odbędzie się pierwszy mecz rundy rewanżowej TOP 16 Euroligi. Koszykarze z Trójmiasta zmierzą się z jedną z najpopularniejszych drużyn w Europie, uczestnikiem ostatniego Final 4 najbardziej prestiżowych rozgrywek na Starym Kontynencie.

Relacje z pierwszego meczu tych drużyn można przeczytać tutaj: http://planetakosza.blox.pl/2010/02/CSKA-Prokom-Bez-niespodzianki-w-Moskwie.html

Do dzisiejszego spotkania koszykarze Asseco Prokomu przystąpią po dość długiej przerwie, spowodowanej rozgrywkami Pucharu Polski. W Półfinale gdyński zespół dość niespodziewanie poległ w Koszalinie. Czy ta porażka może mieć jakiś wpływ na morale zespołu Tomasa Pacesasa? Wątpie. Rozgrywki PP, nawet jak na Polskie warunki, mają bardzo słabą rangę, a koszykarze oprócz kolejnego trofeum nie dostają praktycznie nic. W meczu pucharowym odpoczywał lider Qyntel Woods, który aby móc wystąpić w dzisiejszym meczu Euroligi, musiał rozwiązać swoje problemy z plecami.

Relacje z dzisiejszego meczu będzie można śledzić na Canal+ Sport. Linki do transmisji internetowych podamy po południu, kiedy już wszystko będzie jasne.

piątek, 12 lutego 2010
TOP 10 Euroligi - tydzień 3 w TOP 16

Tym razem zabrakło jakiegoś zagrania Asseco Prokomu. Miejmy nadzieję, że to się już więcej nie powtórzy.

Ostatnie dni okna transferowego

okno

Kluby próbują dokonać ostatnich korekt przed zamknięciem okienka transferowego, które trwa do 15 lutego. W ostatnich dniach największy ruch jest w Zgorzelcu oraz Jarosławiu. Czy można spodziewać się na koniec jakiegoś głośnego hitu transferowego? Raczej nie.

Najbardziej śmieszą mnie obecnie ruchy Turowa. Thompson, Johnson, Wallace oraz zatrudnieni w ostatnich dniach/godzinach Jarryd Loyd i Aleksandr Rindin. Wszyscy oprócz wywalonego już Thompsona, są z tej samej stajni menadżerskiej. Rindin mierzący 225 cm zostanie najwyższym koszykarzem w historii ligi. Władze klubu wierzą, że 25-letni "perspektywiczny" zawodnik odbuduje się w Zgorzelcu. Jarryd Loyd pierwszym rozgrywającym Turowa? W poprzednim sezonie rezerwowy playmaker zgorzeleckiej ekipy Bryan Bailey posiadał wyższe umiejętności.

Ciekawie jest w Jarosławiu. Znicz praktycznie pewny utrzymania postanowił wprowadzić plan oszczędnościowy. Koniec z "Big Three". Ze Zniczem pożegnał się John Williamson, który szukał zatrudnienia w wielu innych drużynach PLK. Ostatecznie lądując w Szwecji, gdzie będzie grał w barwach Basket Plannja. Nowego klubu poszukuje także najlepszy zawodnik drużyny - Jeremy Chappell. Ja chętnie zobaczyłbym Chappella w Zgorzelcu, ale tam woleli Loyda. W Jarosławiu prawdopodobnie zostanie Keddric Mays. Przy braku swoich amerykańskich kolegów może spróbuje oddać w jednym spotkaniu 20 prób za 3? Dotychczasowy rekord szalonego rozgrywającego zatrzymał się na 16 rzutach. W miejsce zwolnionego Williamsona testowany jest zwolniony z AZS-u Koszalin Łukasz Diduszko.

W Poznaniu podpisano Thomasa Mobleya. Zawodnik może grać na pozycji niskiego lub silnego skrzydłowego. Amerykanin zwiedził wiele klubów w Europie, został m.in. mistrzem Francji w barwach Chorale Roanne Basket.

Ze Sportino zwolniony został Mindaugas Budzinauskas, który nie mógł zagrać w dwóch ostatnich spotkaniach, bo nabawił się kontuzji pachwiny. Pożegnanie Litwina jest zakończeniem ruchów transferowych w Inowrocławiu.

czwartek, 11 lutego 2010
Telewizyjny odpoczynek od PLK

PLK

Niedługo zaczynaja się IO w Vancouver. Dla kibiców PLK pojawił się problem. TVP Sport na czas Igrzysk postanowiło nie transmitować zmagań ligowych. Dlatego najbliższy mecz obejrzeć będzie można dopiero w marcu.

Kolejna sytuacja, w której liga jest ośmieszana. Może naprawdę czas, żeby Patrick Okafor i Ratko Varda zamiast pojedynkować się na parkiecie, zawalczyli w siłowaniu "na łapę". W końcu ludzie wolą oglądać armwrestrling od krajowego basketu. Liczba oglądalności jest śmieszna, a kluby ściagają masowo tabuny anonimowych zagranicznych koszykarzy. Po sezonie wszyscy odchodzą, a kluby zamawiają kolejny samolot z importem. Polacy odgrywają drugoplanowe role, w których najczęściej przeszkadzają na parkiecie. Najlepsi wolą grać w ligach zagranicznych.

W lutym liga będzie może transmitowana na plk.pl, ale już się martwię. Znając życie będzie pikseloza, zawieszanie się streamu lub w ogóle jego brak, durny komentator nie znający imion i nazwisk zawodników. Skończy się zapewne, że żadnych transmisji nie będzie i na zapowiedziach się zakończy. Nie ma oglądania w telewizji/necie na żywo PLK w lutym.

Tagi: plk tvp sport
20:32, barkley11
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 lutego 2010
CSKA - Prokom: Bez niespodzianki w Moskwie

Siskauskas

CSKA Moskwa - Asseco Prokom Gdynia 84:73 (22:21, 18:15, 24:21, 20:16)

CSKA: Sasha Kaun 18, J.R. Holden 17, Trajan Langdon 14, Wiktor Khryapa 13, Zoran Planinić 11, Ramunas Siskauskas 11, Pops Mensah-Bonsu 0, Nikita Kurbanow 0, Anton Ponkraszow 0, Andrej Woroncewicz 0.

Asseco Prokom: Qyntel Woods 16, David Logan 15, Ratko Varda 15, Ronnie Burrell 7, Daniel Ewing 7, Przemysław Zamojski 6, Jan-Hendrik Jagla 5, Adam Hrycaniuk 2, Piotr Szczotka 0, Lorinza Harrington 0.

Nie było niespodzianki w Moskwie. Faworyzowane CSKA w drugiej połowie spotkania odskoczyło na bezpieczną przewagę 14-16 punktów, która pozwoliła kontrolować mecz do końca. Nie do powstrzymania był rosyjski center - Sasha Kaun, który zanotował 18 punktów, 10 zbiórek (4 w ataku) oraz 5 bloków, mając na koncie 32 punkty evaluation.

W drużynie Prokomu szczególnie zawiedli dziś Daniel Ewing oraz Adam Hrycaniuk. 27-letni amerykański rozgrywający kilkakrotnie spudłował z łatwych sytuacji blisko kosza, w których powinien zdobyć punkty. Hrycaniuk był łatwo ogrywany przez Kauna, a do tego zebrał zaledwie dwie piłki. To był zdecydowanie najsłabszy występ polskiego centra na poziomie TOP 16. Gorzej spisał się także zadaniowiec Piotr Szczotka, słabo  grając w obronie, a ofensywnie nie stanowiając żadnego zagrożenia (0 punktów). Piotrek będąc sam z koszem szykował się do rzutu przez 2-3 sekundy , co musiało skończyć się efektowną "czapą" od wracającego zawodnika CSKA.

Nie zawiedli liderzy Prokomu - Qyntel Woods i David Logan. Woods grał dziś z lekką kontuzją, która mogła mieć wpływ na byłego koszykarza m.in. Portland Trail Blazers oraz New York Knicks. Tym razem "King Woods" nie zrobił żadnego efektownego bloku lub dunka, który mógłby znaleźć się wśród najlepszych akcji Euroligi. Woods większość oczek zdobywał z dystansu. Logan zapisał na koncie 18 punktów, 6 zbiórek oraz 4 asysty. Zagrał na solidnym poziomie, do którego przyzwyczaił kibiców w tym sezonie. Jednak bez dobrej gry całego zespołu trudno o zwycięstwo na bardzo trudnym terenie w Moskwie.

CSKA zagrało swoje, bez większych fajerwerków, ale skutecznie. Świetne zawody zagrał wcześniej wspomniany Sasha Kaun, a bez zarzutów spisali się - Siskauskas, Holden, Langdon oraz Planinić. Szczególne problemy sprawiał ostatni, który starał się ciągle grać low-post z rozgrywającymi Prokomu, co skutkowało podwojeniami, faulami lub łatwymi punktami. Prokom nie potrafił sobie poradzić z Chorwatem.

Następne spotkanie Prokomu w Eurolidze odbędzie się za dwa tygodnie. Gdynianie zagrają we własnej hali rewanż z CSKA. Tym razem o zwycięstwo będzie łatwiej. Jeśli Prokom wygrałby z moskiewską ekipą, awans będzie praktycznie zapewniony.

Zapraszam fanów ekipy Prokomu na niedawno otwarte forum o tej drużynie - http://assecoprokom.xaa.pl/

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8