czwartek, 07 stycznia 2010
Gurović jest jeden i życie jest jedno

Milan Gurović

Jeden z najbardziej utalentowanych i kontrowersyjnych koszykarzy w Europie, Serb Milan Gurović, pod koniec września 2009 roku postanowił zakończyć karierę. Powodem decyzji był, jak twierdzi "brak motywacji do dalszej gry”. Milan Gurović przez 15 lat bronił barw 9 europejskich klubów, w tym Prokomu Trefl Sopot, z którym w roku 2008 zdobył Mistrzostwo Polski.

Gurović to jedna z największych gwiazd najpierw jugosłowiańskiej, a potem serbskiej koszykówki. Mistrz Europy z 2001 roku i sensacyjny Mistrz Świata z 2002 roku. Karierę zaczynał w Grecji grając dla Peristeri Ateny. Później reprezentował barwy wielu silnych klubów europejskich m.in. Barcelony, AEK Ateny, Unicaja Malaga. Przez krótki okres grał w Partizanie Belgrad. W czasie wakacji zmienił klub na odwiecznego rywala Partizanu i podpisał kontrakt z Crvena Zvezdą. Grając dla tego klubu wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności zostając najlepiej punktującym zawodnikiem Pucharu ULEB. Po dwóch latach gry przeniósł się do Prokomu Trefl Sopot, w którym spędził jeden sezon. Koniec bogatej kariery nastąpił w barwach Galatasaray Stambuł.

Milan Gurović występował przeważnie na pozycji niskiego skrzydłowego. Największym atutem zawodnika na parkiecie był rzuty "za trzy". Mierzący 207 cm koszykarz wykazywał się dobra szybkością oraz błyskawicznym ułożeniem do rzutu. Poza parkietem Gurović znany był również ze swojego temperamentu, który nie raz sprawiał, że było o nim głośno i niektóre wybryki ciągnęły się za nim dosyć długo. Najwięcej kontrowersji sprawiał wytatuowaną podobizną - Dragoljuba "Draży” Mihailovicia. Dla Serbów - bohatera i symbolu, Bośniaków i Chorwatów - zbrodniarza wojennego i ludobójcy. Tatuaż ten stał się powodem do małej wojny politycznej. Podczas gry w Partizanie nie był on wpuszczany na mecze  ligi adriatyckiej do Bośni i Chorwacji. Natomiast w barwach Crveny Zvezdy mógł grać, ale musiał występować z opaską zasłaniając niechlubny tatuaż.

Dużo kontrowersji wzbudził, kiedy podpisał kontrakt z Partizanem Belgrad, (w którym grał zaledwie cztery miesiące). Gurović deklarował bowiem przywiązanie do Crveny Zvezdy i wiążąc się z Partizanem podpadł kibicom Zvezdy. Wiele czasu musiało jednak minąć, żeby zdobyć ponownie szacunek kibiców "Czerwonej Gwiazdy". Serbski koszykarz przepraszał wielokrotnie kibiców za swoją głupotę. Dzięki świetnej grze, niesamowitej waleczności i nieustępliwości zaskarbił sobie serca kibiców Crveny Zvezdy. Na trybunach w trakcie spotkania fani często śpiewali - "Gura je jedan i zivot je jedan - Gurović jest jeden i życie jest jedno". Kiedy odchodził w 2007 roku do Prokomu Sopot, kibice przygotowali specjalne pożegnanie, którego może mu pozazdrościć każdy zawodnik na świecie. Twardziel za jakiego niewątpliwie uchodzi Gurović, niespodziewanie uronił łzy w trakcie uroczystego pożegnania.

Grając w Prokomie dał się poznać jako waleczny i nieustępliwy zawodnik o wielkiej sile i doświadczeniu wyniesionym z wielu lat gry. Pokazał też swój nieobliczalny temperament, kiedy to w jednym z finałowych spotkań PLK rzucił się z pięściami na gracza PGE Turowa Zgorzelec - Thomasa Kelatiego. We wcześniejszych latach kariery zasłynął opluciem sędziego, a kibic, który go obrażał z trybun w trakcie spotkania, musiał ratować się ucieczką, aby nie narażać swojego życia w bezpośrednim kontakcie z rozwścieczonym Gurovicem. Podobnie kontrowersji wzbudziła wojna na słowa z serbską pisarką - Bilijaną Srbljanović. Dramatopisarka oceniła, że tatuaż koszykarza jest głupi. Milan odpowiedział, że "Kobiety w jej wieku robią i mówią głupie rzeczy, jeśli co rano nie otrzymają swojej porcji..." - padła wówczas nazwa męskiego przyrodzenia.

Kontrowersyjny w swoich czynach koszykarz jednak najbardziej zostanie zapamiętany jako znakomity i seryjny strzelec z dystansu. Łatwość oddawania rzutów przy wzroście 207 cm zostanie wzorem da niejednego koszykarza. Najsłynniejszy występ Milana to MŚ 2002, kiedy w ćwierćfinale świetnie punktował przeciwko USA. "Nie ma takiej osoby, która wygrałaby w życiu wszystko. Za to wszystko się kiedyś kończy. A ja teraz będę mógł oddawać się temu, o czym zawsze marzyłem - kibicować Crvenej Zveździe i rozmyślać o przyszłości w jej niesportowym wymiarze" - powiedział na zakończenie kariery Milan Gurović.

wtorek, 05 stycznia 2010
Tadeusz Aleksandrowicz w Kotwicy

 

Tadeusz Aleksandrowicz

źródło: gk24.pl

Nowym trenerem Kotwicy Kołobrzeg został Tadeusz Aleksandrowicz, który zastąpił Pawła Blechacza.

Jest to powrót po kilkuletniej przerwie Aleksandrowicza do PLK. Od 2005 roku był trenerem I-ligowego Zastalu Zielona Góra, z którym był blisko awansu. W sezonie 2008/09 został asystentem Tomasza Herkta, ale po zakończeniu rozgrywek nie podpisano nowej umowy. Koszykarze z Zielonej Góry mieli już dosyć "Aleksa", który forsował ciężkie treningi.

Aleksandrowicz od lat słynie z ciężkich treningów i dużego nacisku na obronę. Koszykarzy Kotwicy czeka teraz dużo pracy, bo były trener reprezentacji Polski będzie chciał z radosnej koszykówki zrobić team poukładany. Dziwne tylko, że do zmiany trenera doszło po ważnej wygranej ze Sportino.

Dotychczasowego trenera Pawła Blechacza należy pochwalić za dobre wprowadzanie do drużyny wychowanków Dawida Bręka oraz Szymona Rducha. Do tego najlepszy sezon w karierze rozgrywają Łukasz Wichniarz, Paweł Stelmach oraz Bartosz Diduszko. Jednak Kotwica przegrywała w fatalnym stylu spotkania u siebie, które powinna wygrać z Polonią Azbud Warszawa, Stalą Stalowa Wola oraz PBG Basket Poznań.

EDIT: Jednak Tadeusz Aleksandrowicz nie będzie trenerem Kotwicy. Po poinformowaniu o stanie klubowej kasy doświadczony trener postanowił zrezygnować.

 

poniedziałek, 04 stycznia 2010
Sportino blisko I ligi

 

kosz

 

Znamy już pierwszego spadkowicza? Sportino Inowrocław przegrało wczoraj "mecz o cztery punkty" z Kotwicą Kołobrzeg. Porażka powoduje, że Sportino musi wygrać do końca sezonu trzy spotkania, bo Kotwica ma lepszy bilans bezpośrednich spotkań.

Dotychczas Sportino w piętnastu meczach wygrało zaledwie dwa razy. Drużynie pozostało jeszcze jedenaście spotkań, żeby wyjść ze strefy spadkowej. "Imposibble is nothing", ale Sportino czeka masa trudnych spotkań - Czarni (wyjazd), Anwil (dom), Turów (wyjazd), Prokom (dom), Trefl (wyjazd), Znicz (wyjazd), Koszalin (wyjazd). Tutaj nie sądzę, żeby podopieczni Kowalczyka mogli wygrać. Do wygrania będą pojedynki ze Stala na wyjeździe, Polonią 2011/Azbud, PBG Basket  u siebie.

Sportino, żeby utrzymać się będzie musiało wygrać wszystkie spotkania, które należą do tych łatwiejszych i sprawić 1-2 niespodzianki, bo Kotwica do końca sezonu jakieś spotkania jeszcze wygra.

Andrzej Kowalczyk po raz kolejny potwierdził, że najlepiej idzie mu w Ostrowie Wielkopolskim. Zwolnienia Andersona oraz Ibrahima wg mnie okazały się błędne. Anthony Anderson mógłby grać jako rozgrywający, a Quinton Day występować na pozycji rzucającego. Sani Ibrahim na pewno jest zawodnikiem lepszym od Pawła Storożyńskiego. Największym niewypałem jest Slavisa Bogavac, który w sparingach grał świetnie, ale w lidze gra bardzo słabo. Miał być liderem drużyny, a na razie jest jednym z głównych ojców porażek. Wczoraj w spotkaniu z Kotwicą przez 24 minuty nie zdobył nawet punktu! Przez cały sezon gra poniżej oczekiwań.

niedziela, 03 stycznia 2010
Jaki jest poziom PLK?

 

PLK

Kolejna kolejka PLK za nami. Po raz kolejny utwierdzam się, że poziom ligi zdecydowanie spadł w porównaniu z poprzednimi sezonami.

W lidze zadebiutował Ratko Varda, który prawie przez rok nie grał w żadnym klubie. W naszej lidze to żaden problem.  30-letni center w 13 minucie zanotował 14 punktów oraz 5 zbiórek. Prawdziwy test zawodnika czeka dopiero w Eurolidze. Tam dopiero będzie można zwerifkować obecne umiejętności Vardy.

W barwach Sportino Inowrocław dobrze radzi sobie Mindaugas Budzinauskas, który początkowo był asystentem trenera. Po marnych wynikach trener Kowalczyk postanowił odkurzyć Litwina. Koszykarz po dwóch latach od zakończenia zawodowej kariery wrócił na parkiet. W Sportino notuje 8.2 pkt, 2.4 zb, 1.6 as oraz 2.4 przechwytów. Jak na zawodnika, który ma 37-lat i dwa lata nie grał zawodowo w kosza bardzo dobrze. Pozostaje tylko pytanie, czy Varda oraz Budzinauskas są tacy dobrzy czy liga taka słaba?

sobota, 02 stycznia 2010
Dwóch wolnych agentów?

 

Damon Jones

 

Włoska ekipa NSB Neapol boryka się z problemami finansowymi. Z drużyny najprawdopodobniej odejdzie dwóch rozgrywających Travis Best oraz Damon Jones, którzy nie otrzymują wypłat.

Czemu o tym napisałem? Turów Zgorzelec do niedawna poszukiwał rozgrywającego i wybrał Ronalda Thompsona. Na razie zawodnik nie sprawia wrażenia, żeby zdołał poprowadzić Turów do wygrania serii z Prokomem. Szkoda, że w Zgorzelcu nie poczekano dłużej z decyzją, bo możliwe byłoby ściągniecie byłych długoletnich koszykarzy NBA - Besta oraz Jonesa.

Travis Best w Polsce już grał. W sezonie 2007/08 reprezentował Prokom Trefl Sopot. Po kilku spotkaniach zrezygnowano z Besta, ale decyzja była pochopna. Amerykanin nie grał źle, miał dobre statystyki, ale drużyna przegrywała i trzebało "ofiar". Zawodnik odszedł do Air Avellino, gdzie występował w Eurolidze, a obecny sezon rozpoczął w Neapolu.

Drugim ciekawym koszykarzem, który najprawdopodobniej zaraz będzie wolnym agentem jest 33-letni Damon Jones. To zawodnik ze świetnym CV, który przez wiele lat występował na parkietach NBA. Ostatnie rozgrywki zakończył w Milwaukee Bucks. Wcześniej przez kilka sezonów był "dworzaninem" LeBrona Jamesa. Najlepszy sezon rozgrywał w sezonie 2004/2005, kiedy do Miami Heat przyszedł Shaquille O'Neal i domagał się przyjścia do drużyny Jonesa. Władze klubu spełniły wymagania Shaqa, a Jones rzucał średnio 11 punktów na mecz do tego mając 4.3 asysty.

Patrząc na obecnego "króla PLK" Qyntela Woodsa, który w NBA był o wiele mniej znaczącą postacia od Jonesa oraz Besta, którzy grali w finałach NBA. Sądzę, że obaj mogliby poprowadzić Turów do wygrania serii z Prokomem. Szczególnie Damon Jones, który jest wybornym strzelcem, mógłby stworzyć świetny duet z Michaelem Wrightem.

Amazing Kobe Bryant

Dzisiejszej nocy, bohaterem wszystkich fanów Lakers, ponownie został Kobe Bryant. Zdobywca 39 punktów, w wygranym meczu z Sacramento, dzięki rzucie w ostatniej sekundzie zapewnił zwycięstwo koszykarzom z Los Angeles. Buzzer-beater można zobaczyć tu:

czwartek, 31 grudnia 2009
Orlando - Milwaukee, czyli dobry mecz Gortata

Marcin Gortat ponownie zagrał bardzo dobry mecz w NBA. W niespełna 24 minuty na boisku, zdołał rzucić 9 punktów i miał 7 zbiórek. Do tego dołożył dwa bloki. Jego bardzo pewna gra w obronie i walka na tablicach pozwoliły mu na zagranie jednego z lepszych spotkań w tym sezonie. Amerykańscy komentatorzy chwalili Marcina za dobrą pracę w obronie, przez co ułatwiał zadanie niskim zawodnikom Orlando Magic.

Dłuższy pobyt na boisku polskiego jedynaka w NBA, można zawdzięczać Dwightowi Howardowi, który łapał szybko przewinienia, zupełnie nie radząc sobie w kryciu Andrewa Boguta.

Skrót tego spotkania można zobaczyć tutaj:

PLK - 14 kolejka spotkań cz.2

Meczem Asseco Prokom Gdynia, ze Zniczem Jarosław zakończyła się pierwsza kolejka rundy rewanżowej Polskiej Ligii Koszykówki. Mogłoby się wydawać, że gospodarze łatwo sobie poradzą z niżej notowanym rywalem, ale nie obyło się bez początkowych trudności.

Pierwszą kwartę goście wygrali 11 "oczkami". Dzięki ich celnym rzutom za trzy punkty, Znicz wygrywał w pewnym momencie różnicą 15 punktów, jednak gospodarze zdołali się trochę otrząsnąć, i po pierwszej kwarcie na tablicy widniał wynik 20:31. Swoją drogą, nieźle rozkojarzeni musieli być koszykarze Asseco Prokomu, by średniakom PLK, dać wrzucić  31 punktów w jednek kwarcie.. W drugich dziesięciu minutach, Znicz Jarosław kontynuował dość ładną dla oczu grę i nie pozwolił zbliżyć się Mistrzom Polski na mniej niż dziesięć punktów. Na przerwę Gdyński zespół schodził z gwizdami od swych fanów. Na tablicy wyników widniał bowiem wynik: 38:50.

W drugiej połowie koszykarze Prokomu wyglądali na bardziej zmotywowanych, a ich gra pozwoliła w trzeciej kwarcie wyjść na prowadzenie. Ostatnia kwarta meczu przebiegała już zupełnie pod dyktando gospodarzy, którzy spokojnie kontrolowali wynik, kończąc mecz wynikiem 104:92.

W tym meczu nie zagrał Q. Woods. Tomas Pacesas tak tłumaczył nieobecność amerykanina na boisku:

"Qyntel przyleciał do nas dzień później, chciałem mu także dać odpocząć. Podobnie z Harringtonem. Trzeba było także przykryć niskich koszykarzy Znicza, dlatego też zdecydowałem się wystawić taki, a nie inny skład. Przez cały czas wierzyłem, że wygramy bez Woodsa"

Ratko Varda w Asseco Prokomie

 

Nowym koszykarzem gdyńskiego klubu, ma być od nowego roku Ratko Varda. Bośniacki, 30-letni center ma 213 centymetrów wzrostu. Ratko ma zostać podpisany na miesiąc. Tako rzecze trener Asseco Prokomu - Tomas Pacesas:

"Varda jest doświadczonym zawodnikiem o dobrych jak na środkowego parametrach. Grał nie tylko w reprezentacji Bośni i Hercegowiny, ale również w tak renomowanych klubach jak Real Madryt, Żalgiris Kowno czy Chimki Moskwa. Znajomość tego ostatniego zespołu przesądziła o jego zatrudnieniu. Właśnie mecz z Chimki, który rozegramy w Gdyni 13 stycznia, może zadecydować o naszym awansie do Top 16 Euroligi. Mam nadzieję, że Varda pozna do tego czasu naszą taktykę i jeśli się sprawdzi, podpiszemy z nim kontrakt do końca sezonu"
źródło: www.sportowefakty.pl


Bardzo jestem ciekawy, jak w taktyke Prokomu wpisze się, przecież zupełnie innego typu gracz niż Pape Sow. Uważam jednak, że zatrudnienie tego koszykarza, da nam trochę więcej spokoju w ataku. Jest to pierwszy gracz pochodzenia bałkańskiego od czasu, kiedy Asseco Prokom opuścił Gurović.

środa, 30 grudnia 2009
PLK - 14 kolejka spotkań

Wczoraj, w ramach rozpoczęcia rundy rewanżowej Polskiej Ligi Koszykówki, mieliśmy okazję obejrzeć w TVP Sport mecz Turowa Zgorzelec, ze Stalą Stalowa Wola. Tym wszystkim, którym nie udało się wczoraj obejrzeć tego spotkania, polecam pełną retransmisję meczu, którą można znaleźć tutaj:


źródło: sport.tvp.pl

Wczorajsze spotkania zakończyły się następująco:

Polpharma - Sportino 74:58
Polonia Azbud - AZS 73:82
Energa Czarni
- Trefl Sopot 81:80
PGE Turów
- Stal 89:74
Anwil
- Polonia 2011 87:78
Kotwica - PBG Basket 67:70

Dzisiaj odbędzie się ostatnie spotkanie pierwszej kolejki rundy rewanżowej:

Asseco Prokom - Znicz
30.12.09 godz. 17:00

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8