piątek, 26 lutego 2010
Kolejne zwycięstwo Prokomu w Eurolidze

David Logan

24.02.2010 roku, wchodząc na halę Widowiskowo-Sportową w Gdyni, wiedziałem, że  gracze Tomasa Pacesasa stoją przed bardzo trudnym, wręcz niemożliwym zadaniem. Mieli bowiem wygrać z jedną z najbardziej utytułowanych drużyn w Europie - CSKA Moskwa. Wygrana w tym meczu doskonale ustawiała Prokom w kontekście awansu do Elite 8.

Pierwsza kwarta praktycznie przez całączęść była kontrolowana przez gości, którzy prowadzili różnicą 10 punktów. Wejście z ławki Ratko Vardy odmieniło zupełnie oblicze drużyny z Gdyni w ataku, a doskonałe popisy Woodsa i Logana (wspaniały alley-op w wykonaniu tej dwójki) pozwoliły po pierwszej odsłonie spotkania przegrywać tylko 5 punktami.

W drugiej kwarcie ku zaskoczeniu wszystkich dał o sobie znać Jan Jagla. Dobra seria punktów Niemca, wysoka skuteczność jego rzutów za trzy punkty i bardzo zespołowa gra drużyny asseco pozwoliła wygrać tę kwartę 10-cioma punktami. W tej części gry Prokom rzucił graczom z Moskwy aż 28 punktów. Przed spotkaniem nikt nie przypuszczał, że  gdynianie są w stanie zrobić coś takiego, a jednak.

Trzecia kwarta znów okazała się pod dyktando drużyny gości. Ramunas Siskauskas pokazał, że nie bez powodu jest najlepszym strzelcem zza łuku w całej TOP 16. W całym meczu trafiał ze skutecznością 50%. Pozwoliło to CSKA wyjść na 5-cio punktowe prowadzenie. W tamtym momencie na mojej twarzy pojawiło się zwątpienie, że to chyba raczej koniec marzeń na zwycięstwo żółto-niebieskich w tym spotkaniu.

Początek kwarty czwartej jednak odmienił moje nastawienie. Szybko odrobione straty i bardzo konsekwentna gra w ataku doprowadziły wszystkich kibiców na trybunach do szczęścia. Wyszliśmy na 7-mio punktowe prowadzenie. Cała hala wstała z miejsc i dopingowała swoich ulubieńców tak jak w pamiętnym meczu z Realem Madryt. Tomas Pacesas, wierzył chyba w to, że można odrobić straty poniesione w Moskwie. Niestety tak się jednak nie stało, ale i tak brawa dla koszykarzy z Gdyni za wspaniałe widowisko. Ostatnią część spotkania skończyła się 24:12 dla Prokomu, a cały mecz 88:81.

Na pochwałę w tym meczu zasługuje na pewno Jan Jagla, który po wcześniejszych mniej udanych występach w Eurolidze odbudował się, i dawał wsparcie drużynie zza łuku, trafiając w całym spotkaniu 50% rzutów za 3, i 100% rzutów za 2, co daje mu nieprawdopodobną skuteczność. Swoje zagrał Qyntel Woods, który nie dość, że był efektowny, to skuteczny. David Logan razem z Ratko Vardą tworzą znakomity duet, który może poprowadzić zespół z Gdyni do kolejnych zwyciestw.

Halę Sportowo-Widowiskową w Gdyni można zacząć nazywać powoli twierdzą. Niezależnie z kim Asseco Prokom mierzy się we własnej hali - wygrywają. Nie miałbym nic przeciwko, aby tak zostało do zakończenia rozgrywek Euroligi.

czwartek, 25 lutego 2010
Asseco Prokom - CSKA Moskwa, retransmisja

Jeżeli ktoś nie mógł wczoraj obejrzeć tak ważnego wydarzenia koszykarskiego, jakim było zwycięstwo Asseco Prokomu Gdynia nad wielkim CSKA Moskwa może to nadrobić!

Tutaj można pobrać wczorajsze spotkanie.

środa, 24 lutego 2010
Mecz rewanżowy: Asseco Prokom - CSKA Moskwa

Dzisiaj o godzinie 19.45 w gdyńskiej Hali Sportowo-Widowiskowej odbędzie się pierwszy mecz rundy rewanżowej TOP 16 Euroligi. Koszykarze z Trójmiasta zmierzą się z jedną z najpopularniejszych drużyn w Europie, uczestnikiem ostatniego Final 4 najbardziej prestiżowych rozgrywek na Starym Kontynencie.

Relacje z pierwszego meczu tych drużyn można przeczytać tutaj: http://planetakosza.blox.pl/2010/02/CSKA-Prokom-Bez-niespodzianki-w-Moskwie.html

Do dzisiejszego spotkania koszykarze Asseco Prokomu przystąpią po dość długiej przerwie, spowodowanej rozgrywkami Pucharu Polski. W Półfinale gdyński zespół dość niespodziewanie poległ w Koszalinie. Czy ta porażka może mieć jakiś wpływ na morale zespołu Tomasa Pacesasa? Wątpie. Rozgrywki PP, nawet jak na Polskie warunki, mają bardzo słabą rangę, a koszykarze oprócz kolejnego trofeum nie dostają praktycznie nic. W meczu pucharowym odpoczywał lider Qyntel Woods, który aby móc wystąpić w dzisiejszym meczu Euroligi, musiał rozwiązać swoje problemy z plecami.

Relacje z dzisiejszego meczu będzie można śledzić na Canal+ Sport. Linki do transmisji internetowych podamy po południu, kiedy już wszystko będzie jasne.

piątek, 12 lutego 2010
TOP 10 Euroligi - tydzień 3 w TOP 16

Tym razem zabrakło jakiegoś zagrania Asseco Prokomu. Miejmy nadzieję, że to się już więcej nie powtórzy.

poniedziałek, 28 grudnia 2009
Derby Hiszpanii

Wczoraj jakimś cudem przypomniałem sobie, że w telewizij, na kanale który osobiście posiadam - ma pojawić się mecz, który z pewnością oglądało miliony osób w całej Europie. Spodziewałem się wielkich emocji, niesamowitych zagrań z obu stron - ogólnie - pięknego widowiska, którego długo nie zapomnę. Niestety, ale ponoć chęci też się liczą. Real bez czterech graczy, którzy odgrywają dość kluczowe role w zespole Królewskich: Llull, Reyes, VdS i dopiero dołączający do drużyny Marko Jarić - potrafili tylko na początku meczu toczyć wyrównany bój z FC Regal Barceloną. Kluczowa była dla mnie druga kwarta, w której zawodnicy z Katalonii odjechali Los Blancos na około 20 punktów. Znakomicie w tym meczu grał Ricky Rubio, który oprócz swoich niesamowitych podań, dołożył też pare celnych rzutów zza łuku - czym kompletnie zaskoczył obronę Realu. Naliczyłem około 5 alley-opów, po których Vasquez bardzo efektownie zdobył punkty (w całym meczu na bardzo wysokiej skuteczności).

Oglądając to spotkanie chwilami miałem wrażenie, że oglądam zupełnie inny zespół grający w białych koszulkach - Asseco Prokom Gdynia. Utwierdziło to moje przekonanie, że nawet tak Galaktyczny zespół jak Real Madrid, nie jest w stanie wygrać spotkanie indywidualnymi próbami rozbicia obrony rywali. Tak jak w drużynie Prokomu - wczoraj brakowało zespołu na parkiecie w Madrycie.

Skrót spotkania można obejrzeć tutaj:

wtorek, 04 sierpnia 2009
Szewczyk jednak we Włoszech

Szymon Szewczyk

27-letni Polak, Szymon Szewczyk podpisał kontrakt z Air Avelino. Występować będzie razem ze swoim kolegą z reprezentacji Polski - Filipem Dylewiczem. Obaj mają stworzyć duet podkoszowych włoskiego zespołu.

Szymon, był przymierzany do zespołu mistrza Polski - Asseco Prokomu. Zdecydował się jednak na inną opcję kontynuowania swojej kariery, czym stworzył niemały problem dla Tomasa Pacesasa. Litewski trener Gdynian, będzie miał spory problem, z wartościowymi Polakami w kadrze Prokomu. Oprócz Logana, jest tam także Przemysław Zamojski, ale prawdopodobnie będzie on leczyć kontuzję aż do grudnia. Hrycaniuk i Łapeta to centrzy, i żaden z nich nie powinien okupywać pozycja silnego skrzydłowego. Jest też oczywiście Piotr Sczotka.. ale..

Gdyński zespół potrzebuje jeszcze jednego, wartościowego Polaka. Ze słabszymi zespołami PLK, to i nawet Szczotka dostanie więcej minut, ale z zespołami, z którymi Asseco będzie miało trochę większy problem, oznacza 40 minut Logana + 40 minut Łapety i Hrycaniuka. Ani chwili wytchnienia dla Davida i 2 klocki do objeżdżania motające się naprzemian pod koszem.

Doskonałym lekarstwem na to całe zło, wydawał się być właśnie Szymon Szewczyk. O ile mi wiadomo, obecnie na rynku koszykarskim nie ma bardziej wartościowych Polaków. Czy i kogo ewentualnie ma zamiar kupić Pacesas - nie wiem. Wiem jednak to, że aby myśleć o w miarę spokojnej walce z najlepszymi, powinien dokonać zakupu.